Istnieją różne rodzaje diet, czyli sposobów odżywiania się. Z założenia powinny być bezpieczne dla zdrowia, ewentualnie wspierać leczenie konkretnych schorzeń. Są i takie, których stosowanie ma przynieść oczekiwane efekty nie tylko około-zdrowotne. Diety stosowane przez osoby w stu procentach zdrowe fizycznie z reguły mają przysłużyć się ograniczeniu masy ciała albo jej budowie, jak również osiąganiu innych celów treningowych. Jedną z nich jest kontrowersyjna dieta tłuszczowa.

Początki istnienia diety tłuszczowej

Dieta tłuszczowa nie jest odkryciem ostatnich lat, bo początki jej stosowania sięgają lat 20-tych XX wieku. Wówczas odkryto ją podczas leczenia padaczki. Ponowną popularność zyskała w latach ’70-tych, dzięki wydaniu książki na temat tej diety. W 1995 roku dr Mauro di Pasquale opisał dietę tłuszczową po raz kolejny, określając ją jako anaboliczną. Jej głównym założeniem jest utrata tkanki tłuszczowej i jednoczesny wzrost tkanki mięśniowej - taki efekt osiągany jest poprzez pobudzanie wydzielania hormonu wzrostu i testosteronu. Dieta tłuszczona jest stosowana głównie w kulturystyce, zyskuje coraz większą popularność w szeroko pojętej branży fitness. Ten sposób odżywiania faktycznie zwiększa umięśnienie i redukuje tkankę tłuszczową, ale może nieść ze sobą także negatywne skutki dla organizmu. Zwłaszcza organizmu trenującego.

Ketoza w diecie tłuszczowej

Dieta tłuszczowa bywa też nazywana ketogeniczną. Ketoza to proces przechodzenia organizmu z wykorzystywania węglowodanów jako podstawowe źródło energii do procesu wykorzystania tłuszczów jako źródło energii (tzw. ciał ketonowych). To stan, w którym metabolizm węglowodanów zostaje zastąpiony metabolizmem tłuszczów, a jednym z efektów jest szybka redukcja tkanki tłuszczowej. W diecie tłuszczowej ogranicza się spożywanie węglowodanów. Stąd na początku tego procesu przejściowego organizm może być osłabiony, dopóki nie nauczy się innej drogi pozyskiwania energii. Zaletą tej diety jest jej efektywność. Natomiast proporcja spożycia tłuszczów może być niebezpieczna dla układu krwionośnego i sercowego. Chodzi o kwasy tłuszczowe trans i nasycone kwasy tłuszczowe (w przypadku tych drugich jest coraz więcej sporów). Produkty często wykorzystywane w tej diecie takie, jak wieprzowina, boczek, golonka, przyczyniają się do zwiększenia poziomu cholesterolu. Wzrasta ryzyko nadciśnienia i innych schorzeń naczyniowo-sercowych. Przy tej proporcji tłuszczowej należy więc uważnie dobierać pozostałe składniki pokarmowe (przede wszystkim błonnik).

Dieta bez uczucia głodu

Dieta tłuszczowa powoduje zmniejszenie uczucia głodu, szybkie obniżenie poziomu wody w organizmie. Skutkiem czego redukcja wagi przebiega szybciej niż w przypadku innych diet opartych o spożycie większej ilości węglowodanów. Duża podaż węglowodanów, zwłaszcza tych prostych o wysokim indeksie glikemicznym może powodować insulinoodporność i prowadzić do cukrzycy  typu 2 - przy diecie ketogenicznej nie ma tego problemu, bo nie ma węgli czyli nie ma wahań glikemii i insuliny. Jeśli dieta tłuszczowa jest wprowadzana przy jednoczesnym intensywnym trenowaniu, oznacza z pewnością początkowy szok dla organizmu, który zostanie pozbawiony źródła energii w postaci węglowodanów. Wprowadzając dietę tłuszczową trzeba być świadomym procesów, które zgotowaliśmy organizmowi. Miłośnicy treningu siłowego zapewne i tak powiedzą „go hard or go home”. Na szczęście stosowanie diet przeważnie jest kwestią indywidualnego wyboru.